Nowa epoka terroryzmu

Terroryzm jest zjawiskiem z gruntu politycznym. Jest metodą osiągania celów politycznych, której stosowanie staje się coraz powszechniejsze wśród grup i ugrupowań realizujących swoje cele przy użyciu przemocy – niezależnie od ich zaplecza politycznego, ideologicznego, religijnego i ideowego. Terroryzm, czy też raczej ataki terrorystyczne, przeznaczone są nie dla tych, którzy w nich giną. W rzeczywistości skierowane są do tych, którzy patrzą.
Istotny jest przekaz polityczny, wiadomość, która trafia do rządu lub społeczeństwa będącego rzeczywistym celem działań grupy terrorystycznej. Ostatni atak terrorystyczny w Osetii jest świadectwem powstawania nowego wzorca działań ugrupowań terrorystycznych. Od ataków skierowanych bezpośrednio na realizację określonego celu politycznego następuje przejście w stronę atakowania takiego celu, który nie musi pozostawać w centrum geograficznym państwa–celu, ale który destabilizuje państwo–cel politycznie. Ze względu na fakt, iż ten sam wzorzec możliwy będzie do zastosowania również w odniesieniu do organizacji i sojuszy międzynarodowych, istotne jest przygotowania państw do podejmowania coraz głębszej współpracy w dziedzinie zapobiegania terroryzmowi, ponieważ każde z nich może stać się przedmiotem ataku terrorystycznego z racji nie tylko sytuacji wewnętrznej, ale także zewnętrznego układu politycznego.
Sytuacja polityczna w Federacji Rosyjskiej jest szczególnie delikatna. Z punktu widzenia Moskwy wszelkie wydarzenia, które narażają więzy pomiędzy republikami Federacji, są uderzeniem w centrum jej interesów. Polityka Federacji wobec Czeczenii jest pasmem dowodów na to, że stoi ona  konsekwentnie na stanowisku, iż najważniejszym celem politycznym jest zachowanie jej integralności. Dążenie do zachowania tej jedności odbywa się kosztem stosowania potępianych często przez społeczność międzynarodową środków przymusu przez wojsko i siły specjalne w celu uświadomienia mieszkańcom Czeczenii, że cena dążeń niepodległościowych jest znacznie wyższa, niż cena pozostawania w ramach Federacji Rosyjskiej.
Należy uświadomić sobie, że dla nikogo, kto jest zaznajomiony z rosyjską taktyką odpowiadania na zagrożenia terrorystyczne – niezależnie od ich tła, wynik takiego ataku, jak atak na szkołę Biesłaniu będzie jednoznaczny. Odpowiedź Federacji Rosyjskiej zostanie wyrażona w kolejnym zaostrzeniu środków skierowanych przeciwko dążeniom niepodległościowym Czeczenii – zgodnie z założeniem, że zamach został dokonany w imię tych dążeń, więc wyeliminowanie dążeń wyeliminuje na przyszłość zagrożenie. Zaostrzenie represji w Czeczenii może zaburzyć bilans, który dotąd mówił, iż pozostawanie w ramach Federacji jest mniej kosztowne niż kolejne próby uzyskania niepodległości i spowodować kolejne, coraz bardziej desperackie zrywy.
W ten sposób może okazać się, że pozornie sprowadzający się do barbarzyńskiego ataku przeciwko dzieciom akt terroru ma za sobą starannie przemyślaną nie tylko taktykę, ale też strategię terrorystyczną, zaplanowaną na naprawdę długą metę.

Wskazywanie na takie prawidłowości w działaniach współczesnych grup terrorystycznych staje się coraz bardziej istotne – i to z kilku względów. Skupienie się jedynie na ofiarach, które odnoszą śmierć lub obrażenia w wyniku bezpośrednich ataków terrorystycznych, przysłania szeroką perspektywę dążeń ugrupowań terrorystycznych, które we współczesnym świecie dysponują zasobami finansowymi, technologicznymi i osobowymi pozwalającymi na realizowanie bardzo daleko w przyszłość wybiegających celów. Nie wystarcza bieżące zwalczanie terroryzmu. Aby rzeczywiście skutecznie prowadzić w dzisiejszym świecie walkę z terroryzmem trzeba wyprzedzać go o kilka posunięć, patrzeć w przyszłość wystarczająco daleko, aby dostrzegać nowe wzorce działań terrorystycznych. Tylko dostrzeżenie takich nowych dróg strategii terrorystycznej pozwoli na ochronę społeczeństw Zachodu przed poniesieniem klęski w wojnie z terroryzmem.
To Federacja Rosyjska została zaatakowana w Osetii. Żaden z terrorystów nie atakował dzieci, ani szkoły, ani też władz Osetii – atak skierowany był przeciwko Moskwie, a jedynie jego realizacja miała miejsce na Kaukazie. Jest to niezwykle istotne zagadnienie z jednego powodu: Federacja Rosyjska została przez terrorystów potraktowana jako SYSTEM, który można zaatakować poprzez atak na którykolwiek z jego PODSYSTEMÓW. Jest to początek nowej ery w dziejach terroryzmu, początek sytuacji, w której podsystem dowolnego systemu narażonego na niebezpieczeństwo ataku terrorystycznego, staje przed coraz większą groźbą stania się celem bezpośredniego ataku terrorystycznego.

W świecie postępujących procesów globalizacji, w świecie, który coraz ściślej powiązany jest poprzez więzi ekonomiczne, społeczne i polityczne, moment taki musiał na pewnym etapie nastąpić. Kolejną fazą rozwoju takiej strategii ugrupowań terrorystycznych może stać się uderzanie w inne systemy, z którymi te ugrupowania prowadzą walkę.
Oznacza to rosnące zagrożenie nie tylko dla tych krajów, które były do tej pory punktami centralnymi zainteresowania terrorystów. Jeśli ta zmiana taktyki działań realizowanych przez ugrupowania terrorystyczne stanie się nowym wzorcem ich działania, to każde państwo pozostające na peryferiach ekonomicznego lub politycznego systemu znajdą się w sytuacji równego zagrożenia, co państwa centralne. Państwa koalicji antyterrorystycznej, państwa NATO, państwa Unii Europejskiej – wszystkie państwa pozostające w bliskim związku z centrum cywilizacji zachodniej mogą stać się celem ataku nie ze względu na swoje cechy polityczne, kulturowe, społeczne i ekonomiczne, a ze względu na odpowiednie cechy systemu, którego częścią pozostają.
Od chwili, w której atak terrorystyczny może zostać skierowany przeciw państwu nie ze względu na jego tożsamość, ale ze względu na szerszy układ polityczny, żadne z państw biorących udział w procesach globalizacyjnych nie może czuć się całkowicie bezpieczne. Nie ma możliwości wycofania się z walki z terroryzmem, nie ma możliwości zawarcia separatystycznego rozejmu. Możemy stać się celem ze względu na eksport lub import z USA, krajów NATO czy UE, ze względu na filmy amerykańskiej produkcji, ze względu na zobowiązania polityczne wiążące nas z którymś z tych krajów albo ze względu na zobowiązania wynikające z pozostawania członkiem sojuszu militarnego.
Nie ma – dla żadnego z państw pozostających częścią cywilizacji zachodniej – możliwości uniknięcia starcia z terroryzmem. Walka, którą terroryzm toczy przeciw Zachodowi staje się walką z całym, globalnie pojętym, systemem zależności pomiędzy współczesnymi państwami, walką ze sposobem życia i organizowania ładu międzynarodowego, a także ładu wewnętrznego państw.

Istotne jest wyciągnięcie tych wniosków i przełożenie ich na realne działania. Podjęcie kroków zmierzających do zwiększenia możliwości państwa w dziedzinie zapobiegania i zwalczania terroryzmu staje się nie tylko działaniem pożądanym, ale wręcz koniecznym. Bez właściwych struktur służących zwalczaniu terroryzmu, bez koordynacji na poziomie krajowym – koordynacji, która umożliwi efektywną współpracę w zwalczaniu terroryzmu na poziomie międzynarodowym – Polska nie będzie zdolna do podjęcia efektywnych działań w dziedzinie zwalczania terroryzmu.
Udział wojsk polskich w działaniach koalicji antyterrorystycznej w Iraku nie stanowi wystarczającego wkładu w zwalczanie terroryzmu przez Polskę. Trzeba brać pod uwagę, że    terroryści nie prowadzą działań za pomocą regularnej armii, w oparciu o prawo wojenne i prawo wojny. Nie przestrzegają również norm prawa humanitarnego. Dlatego właśnie militarne działania antyterrorystyczne nie mają i nie będą miały wymiaru prewencyjnego, nie będą miały waloru    
                        zapobiegania i wyprzedzenia, które są najważniejszymi cechami działań prowadzonych na płaszczyźnie policyjnej i wywiadowczej.
Bez dopracowania się skutecznych metod zapobiegania na poziomie operacyjnym, a także bez dopracowania się metod koordynacji działań instytucji zajmujących się w Polsce zwalczaniem terroryzmu międzynarodowego, Polska stoi przed ogromnym zagrożeniem. Jako istotna część SYSTEMU (w związku ze swoją obecnością w NATO, udziałem w działaniach koalicji antyterrorystycznej, a także członkostwem w Unii Europejskiej), nie posiadając jednocześnie sprawnych narzędzi, którymi posługują się inne państwa stanowiące pozostałe części systemu, stanie się jego słabym ogniwem. Ogniwem, które może zostać zaatakowane w pierwszej kolejności, jeśli taktyka atakowania centrum poprzez atak na peryferia systemu na stałe wejdzie do zestawu narzędzi, za pomocą których międzynarodowy terroryzm coraz skuteczniej atakuje współczesny system międzynarodowy.


O artykule