Zwalczanie terroryzmu międzynarodowego

Terroryzm międzynarodowy jest to zjawisko, które narodziło się znacznie wcześniej, nim zostało powszechnie uznane za rzeczywiste zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa państw. Świadomość jednak tego, czym to zjawisko jest w rzeczywistości obudziły dopiero wielkie zamachy skierowane przeciwko jednemu z największych mocarstw współczesnego świata – Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej.
Mało kto przed zamachami 11 września 2001 r. zastanawiał się nad naturą terroryzmu, a już z całą pewności nie robili tego tzw. „zwyczajni ludzie”. Terroryzm pozostawał poza zakresem zainteresowań przeciętnego obywatela przeciętnego państwa – z nielicznymi wyjątkami państw borykających się z terroryzmem separatystycznym, jak Hiszpania czy Wielka Brytania. Po tej granicznej dacie terroryzm znalazł drogę do umysłów wszystkich ludzi na świecie, siejąc strach i podważając zaufanie obywateli w skuteczność działań rządów państw współczesnego świata.
Abstrahując jednak od współczesnego wymiaru terroryzmu, a raczej od współczesnego wymiaru strachu przed terroryzmem trzeba podczas badań, a także rozważań teoretycznych nad terroryzmem pamiętać o tym, że zjawisko to ma kilka konstytutywnych cech, które stanowią o jego istocie. Terroryzm jest przede wszystkim metodą działania, która służy osiąganiu celów politycznych. Jest ona skonstruowana w taki sposób, aby nieść dalekosiężne skutki, do których należeć mają reperkusje psychologiczne. Podstawowym narzędziem, którym posługuje się terroryzm jest przemoc lub też groźba użycia przemocy. Trzeba przy tym pamiętać, że właściwym celem ataku terrorystycznego nie są nigdy osoby pokrzywdzone podczas samego ataku terrorystycznego. Celem są ludzie, którzy ten atak obserwują. Terroryzm, jak powiedział jeden z jego znawców, jest teatrem i tylko dla widzów funkcjonuje.
Zwalczanie terroryzmu, a zwłaszcza skuteczne jego zwalczanie wymaga wzięcia pod uwagę dwóch elementów składowych, które umożliwią podjęcie skutecznych działań związanych z przeciwdziałaniem terroryzmowi. Pierwszym z tych elementów jest budowa systemu bezpieczeństwa. System ten musi spełniać jeden, podstawowy warunek, warunek, który stanowi o jego skuteczności. Musi być na tyle szczelny, żeby koszty sforsowania jego zabezpieczeń przewyższały zyski z przeprowadzenie ewentualnego ataku.
Zbudowanie takiego systemu generuje jednak wewnętrzny koszt w państwie. Każdy element takiego systemu to element kontroli, nadzoru, monitoringu i sprawdzania, a także stref bezpieczeństwa, ograniczonego dostępu, szczególnej autoryzacji etc. Krótko mówiąc – każdy element systemu bezpieczeństwa to element, który we współczesnym rozumieniu ogranicza wolność osobistą obywatela.
We współczesnym świecie coraz więcej osób w imię bezpieczeństwa rezygnuje z pełnej swobody w imię bezpieczeństwa. Zgadzamy się na przechodzenie przez bramki wykrywające metal przed wejściem na pokład samolotu. Zgadzamy się na zamieszkiwanie w zamkniętych osiedlach, chronionych przez wyspecjalizowane firmy, żeby mieć pewność, że możemy spać spokojnie. Zgadzamy się na to, aby państwo zbierało dane na nasz temat, aby zmniejszyć ryzyko tego, że ktoś wykorzysta nasze dane w celu popełnienia czynu przestępczego. Zgadzamy się na coraz większe ustępstwa po to, żeby czuć się bezpieczniej i pewniej w świecie, który niesie coraz większą ilość zagrożeń.
Terroryzm jest jednym ze zjawisk, które stanowią największe zagrożenie. Jest metodą, którą posługują się ludzie nie tylko bezwzględni, ale także świetnie wyszkoleni i wyposażeni. Tym samym jest zagrożeniem, które jest niezwykle trudne do zneutralizowania – a im trudniejsza neutralizacja, tym bardziej radykalne środki są potrzebne, aby była skuteczna. Dlatego właśnie stajemy przed wyborem: budowanie systemów bezpieczeństwa, albo ponoszenie coraz wyższego ryzyka, na co dzień.
Z tego względu terroryzm również w tym wymiarze staje się zagrożeniem również w wymiarze aksjologicznym. Jak daleko może posunąć się państwo w celu zapewniania bezpieczeństwa, aby stosowane w tym celu środki nie zaczęły naruszać systemu podstawowych zasad, które stanowią o istocie państwa prawa? Jak duże uprawnienia należy przyznać służbom i agencjom zajmującym się zapewnianiem państwu bezpieczeństwa, aby nie naruszyć granicy prywatności obywateli państwa? Jakie środki zastosować w stosunku do sprawców czynów o charakterze terrorystycznym, aby uniemożliwiając im działanie, nie naruszyć granicy praw człowieka, prawa do sprawiedliwego procesu, prawa do obrony? Budując system bezpieczeństwa współczesne państwo szuka niezwykle delikatnego punktu równowagi pomiędzy skutecznością działań a ich praworządnością. Znalezienie tego punktu staje się tym trudniejsze, im mniej stosują się do reguł ludzie, którzy stanowią o istnieniu zagrożenia.
Poruszona kwestia ma wymiar nie tylko wewnątrzpaństwowy. Z terroryzmem stykają się obecnie wszystkie prawie państwa – członkowie społeczności międzynarodowej. Ze względu na jego globalny charakter zwalczanie terroryzmu musi mieć wymiar międzynarodowy, a więc i stosowane przez państwa środki bezpieczeństwa muszą mieć legitymację na poziomie prawno-międzynarodowym.
Prawo międzynarodowe, kwestie podmiotowości w prawie międzynarodowym, dynamika zjawiska terroryzmu i zmiany, jakie wymusza ono na systemie prawnym i systemach bezpieczeństwa zarówno w wymiarze krajowym, jak i międzynarodowym, zwiększają skalę trudności do pokonania przy konstruowaniu skutecznych środków zapobiegania zagrożeniu terrorystycznemu. Trzeba przy tym bezustannie podkreślać pewien fakt: nie ma systemu bezpieczeństwa, który byłby 100-procentowo skuteczny. Każdy system budują ludzie i każdy jest naznaczony ryzykiem błędu ludzkiego. Każdy podlega także ryzyku nie dość dynamicznego przystosowania się do zmian, nie dość wczesnego ostrzegania, nie dość skutecznej komunikacji. Jedyne, do czego mogą dążyć podmioty odpowiedzialne za bezpieczeństwo osób trzecich, to maksymalizacją skuteczności i wydajności stosowanych środków. Nigdy jednak nie zapewnią one pełnej gwarancji bezpieczeństwa. To właśnie jest przyczyna, dla której warto zastanowić się zanim zaprotestujemy przeciwko nowym środkom i metodom zabezpieczeń: minimalizacja ryzyka to jedyna, na co możemy liczyć. Warto, żeby to minimum zagrożenia, do którego dążymy, było gwarancją choćby doraźnego poczucia bezpieczeństwa.
Drugim, po budowie systemu bezpieczeństwa, elementem zwalczania terroryzmu w świecie współczesnym, jest zwalczanie jego źródeł. Potoczne przekonanie dotyczące źródeł terroryzmu, głównie to czerpane z terrorystycznych manifestów i deklaracji dążeń, identyfikuje źródła terroryzmu z najważniejszymi współczesnymi problemami globalnymi: głodem, ubóstwem, nierównościami społecznymi i marginalizacją. Takie odczytywanie źródeł terroryzmu jest naznaczone ideowo: tak jak starają się je naznaczyć członkowie, czy też raczej przywódcy organizacji terrorystycznych. A przecież wystarczy bliżej zbadać pochodzenie i zaplecze liderów tych organizacji, aby dostrzec, że nie cierpią oni głodu ani ubóstwa. Żeby dostrzec, że do zorganizowania działań ugrupowania terrorystycznego potrzebne są naprawdę potężne środki finansowe i logistyczne.
Debatując nad tym, jak w zwalczaniu terroryzmu istotne jest zwalczanie jego źródeł, trzeba pamiętać o jednym: głód, ubóstwo i marginalizacja społeczna są źródłami łatwej rekrutacji członków ugrupowań terrorystycznych. Nie są one bynajmniej źródłami samego zjawiska terroryzmu. Nie religia i nie bieda są motorem działań terrorystów. Terroryzm był, jest i będzie zjawiskiem o charakterze politycznym. Bliżej nie kulturowo – społecznym.
Bliżej do źródeł terroryzmu znajdujemy się rozważając kwestie rozmaitych ideologicznych „-izmów” oraz „-yzmów”. Separatyzm, nacjonalizm, fundamentalizm – wszystkie te zjawiska i charakterze skrajnym, ekstremistycznych, nacechowane ideologicznie to właściwe źródła zagrożenia terroryzmem międzynarodowym. To właśnie one są zjawiskiem, które należy zwalczać w celu zneutralizowania zagrożenia terroryzmem międzynarodowym.
Działanie, które może skutecznie zostać zrealizowane w powyższym celu nie może jednak zostać powierzone wyłącznie służbom bezpieczeństwa. Działanie takie musi mieć charakter polityczny, kulturowy, społeczny i edukacyjny. Jest zadaniem polityki zagranicznej i międzynarodowej państwa, zadaniem na najwyższym szczeblu dyplomacji, prowadzenie działań, które mogą doprowadzić do powstania skutecznych mechanizmów walki w jednym z podstawowych przyczynków do trudności w zwalczaniu terroryzmu. Przyczynkiem tym jest nierozstrzygnięta według niektórych debata dotycząca tego, czy terroryzm zawsze jest zły, myślowy błąd identyfikujący terroryzm z metodą walki o tzw. „słuszną sprawę”.
Jest jedna myśl, która może stać się kamieniem węgielnym, który zapoczątkuje działania zmierzające do zbudowania takich skutecznych mechanizmów politycznych, kamieniem węgielnym przyszłej, efektywnej walki z terroryzmem: nic nie usprawiedliwia zabijania niewinnych. Żadna sprawa nie upoważnia tych, którzy są jej bojownikami do zabijania przypadkowych przechodniów. Nie ma dobrego ani usprawiedliwionego terroryzmu. Może być tylko rzeczywiście słuszna sprawa, którą ktoś hańbi przelaniem krwi osób w nią nie zaangażowanych.
Zwalczanie źródeł, które można określić wspomnianym mianem źródeł „łatwej rekrutacji” to zwalczanie plag, które towarzyszą ludzkości od początku jej historii. Niesprawiedliwości społeczne, których na co dzień jesteśmy świadkami stanowią ogromne wyzwanie stojące przez współczesnym światem. Są one zarazem sprawdzianem, który stoi przez osobami odpowiedzialnymi za kształtowanie polityki na poziomie globalnym – i to nie tylko polityki bezpieczeństwa. Prawa człowieka trzeciej generacji, prawo do rozwoju, prawo do pełnoprawnego uczestnictwa w tym wszystkim, co oferuje współczesność dla każdego człowieka to zadanie, którego realizacja zajmie jeszcze wiele lat.
Obecnie należy skupić się na realizacji celu bezpośredniego: na zapewnieniu obywatelom państwa przestrzegania ich najważniejszego prawa: prawa do życia. Trzeba pamiętać o tym właśnie, że terroryzm Sam w sobie jest najpoważniejszym naruszeniem praw człowieka: odbiera ludziom prawo do życia oraz prawo do życia bez strachu.
Z tych przyczyn członkowie społeczności międzynarodowej na bieżąco angażują się w działania zmierzające do skutecznego zwalczania terroryzmu. Ze względu na fakt, iż terroryzm w jego dzisiejszej skali jest zjawiskiem nowym, państwa dopiero uczą się metod jego zwalczania, poszukują ich – często metodą prób i błędów. Znalezienie najskuteczniejszych metod, które pozwolą na zbudowanie efektywnego systemu bezpieczeństwa jest chyba najważniejszym zadaniem, jakie stoi przed współczesnymi państwami, w tym również przed Polską.
Poszukując tych metod, środków i systemów bezpieczeństwa, trzeba mieć w pamięci jedno: terroryzm to zjawisko dynamiczne, zmieniające się wraz ze zmianami zachodzącymi na arenie międzynarodowej i dostosowujące się do stosowanych środków zwalczania go. Niewielkim jest prawdopodobieństwo tego, że walka z terroryzmem kiedykolwiek znajdzie swój koniec. Będzie trwała prawdopodobnie tak długo, jak długo w ludziach pozostanie chęć podboju i zdobywania władzy, chęć dominacji i narzucania innym swojego sposobu myślenia i rozumienia świata. A to oznacza, że czeka nas bardzo długa wojna z terroryzmem.


O artykule