Strach jako podstawowe narzędzie terroryzmu

Słowo terroryzm pochodzi od łacińskiego „terror – strach, groza, trwoga; zastraszenie, gwałt, ucisk, represje, prawo pięści, miecza”, jak podaje Władysław Kopaliński w swoim „Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych. Zatem sam źródłosłów tego wyrazu wyraża jago najważniejszą cechę, podkreśla zjawisko, które w wypadku terroryzmu jest zarówno jednym ze środków dla, jak i celów istnienia. Terroryzm posługuje się strachem, aby realizować swoje cele, ale jego celem jest także wywoływanie strach. Jest zatem zjawiskiem, które samo sobą się karmi, a realizuje postawione przed sobą zadania za pomocą nakręcającej się spirali strachu, który w rezultacie zaczyna generować nową jakość w wymiarze nie tylko politycznym, ale także społecznym.
 Dla większości osób, które nie zajmują się naukowo terroryzmem, postrzegających go jedynie przez pryzmat wiadomości dostarczanych przez media, zjawisko to zaistniało jako stale obecne w rzeczywistości społecznej naszego kraju po 11 września 2001 roku, po ataku na World Trade Center. Trzeba jednak podkreślić, że terroryzm ma długą historię, a choć Polska nie była przez długi czas przedmiotem zainteresowania grup terrorystycznych, to przecież obawy społeczne z takim zainteresowaniem związane datują się znacznie wcześniej niż wrzesień 2001.
Uświadomienie sobie tego, jak istotnym aspektem terroryzmu jest strach, stanowi o możliwości zrozumienia istoty tego zjawiska. Terroryzm jest bowiem przede wszystkim metodą osiągania celów politycznych. Droga, którą podążają ugrupowania terrorystyczne, to droga użycia lub groźby użycia przemocy. Niezależnie zaś od tego, czy w grę w chodzi użycie, czy groźba użycia przemocy, mają one wywołać ten sam efekt – zastraszenie społeczeństwa lub grupy rządzącej na tyle, aby zdecydowała się na spełnienie stawianych jej żądań. Niezwykle istotnym jest zrozumienie tego mechanizmu, mechanizmu, który sprawia, że terroryzm jest jednym z najgroźniejszych zjawisk współczesności. O zagrożeniu terroryzmem należy mówić przede wszystkim w aspekcie popularyzowania tej metody osiągania celów – w dalszej perspektywie nie tylko politycznych. To stosowanie przemocy lub groźby użycia przemocy jako środka szantażu wobec demokratycznych społeczeństw i ich władz jest właściwym niebezpieczeństwem, które grozi nam ze strony terroryzmu.
Terroryzm, którego dziś najbardziej obawiają się ludzie to terroryzm o korzeniach fundamentalistycznych. Nie jest ideologią żadnego z państw – nawet spośród tych, które terroryzm wspierają. Nie posiada on narzędzi w postaci armii, możności wywierania nacisku politycznego, ani też toczenia gry politycznej na zasadach partnerskich z żadnym z członków społeczności międzynarodowej. Posługuje się zatem takimi narzędziami, które są mu dostępne – przemocą, groźbą użycia przemocy oraz bezpośrednim skutkiem dwóch poprzednich, a także przyczyną ich stosowania: strachem.
Rosnące podziały społeczne we współczesnym świecie sprawiają, że dwoma podstawowymi zasadami, na których opiera się organizacja życia społecznego to stosunki posiadania i strach. Im więcej posiada jednostka, im więcej można jej odebrać – a tym samym im więcej ma do stracenia, tym większym strachem naznaczone jest jej życie. Powstają nawet pojęcia takie, jak kultura strachu: kultura, która definiuje stosunek człowieka do otaczającej go rzeczywistości w kategoriach strachu, który kieruje jego wyborami i postępowaniem. Sta\rach związany z zagrożeniem terrorystycznym kształtuje nie tylko indywidualne postępowanie jednostek, ale także polityki państw. Następuje powolne zastępowanie społeczeństw dobrobytu (opieki państwa) zorganizowanych wokół redystrybucji dóbr i politycznej zasady równości, przez społeczeństwa ryzyka zorganizowane wokół kontroli i dystrybucji niebezpieczeństwa i politycznej zasady strachu.
Strach przez terroryzmem ma wymiar nie tylko indywidualny. Boją się nie tylko pojedynczy ludzie, ale także całe społeczeństwa, państwa i rządy. To właśnie na strachu opiera się skuteczność ataków terrorystycznych.
Mechanizm realizacji takiego skutecznego aktu terrorystycznego jest zdumiewająco prosty:
1. atak na wybraną celowo bądź całkowicie przypadkową grupę osób;
2. auto-zidentyfikowanie podmiotu, który przeprowadził atak,
3. przedstawienie motywacji,
4. sformułowanie groźby powtórnego przeprowadzenia ataku,
5. postawienie warunków, których spełnienie ma zapewnić bezpieczeństwo.
Realizowane wg takiego schematu działania mają dwa podstawowe cele: pokazują skuteczność działania organizacji terrorystycznej i bezradność rządu, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo atakowanych ludzi. Strach, który taki atak wzbudza, również ma dwa wymiary:
 indywidualny – jest to strach osób, które mogą stać się przedmiotem kolejnego ataku; ten strach podważa zaufanie społeczeństwa do rządu, a tym samym podminowuje jego legitymację do sprawowania władzy,
 tym samym generowane są obawy grupy rządzącej – kolejny atak terrorystyczny może wywołać dostateczne niepokoje społeczne, aby podważyć stabilność sytuacji politycznej w kraju.
Trzeba w tym miejscu zauważyć, że powstająca w ten sposób spirala strachu może mieć swój ciąg dalszy. W wypadku rozchwiania systemu politycznego w jednym, kraju istnieje w dzisiejszym świecie niebezpieczeństwo zachwiania stabilności w całym regionie. Wzajemne współzależności pomiędzy państwami, powodujące, że bezpieczeństwo stało się wartością niepodzielną, powodują „transfer niepewności” ponad granicami pojedynczych państw.
 Stąd konieczność stawienia czoła terroryzmowi to konieczność stawienia czoła strachowi, który on wywołuje. Prowadzi to do bardzo trudnego do zaakceptowania wniosku: otóż walka z terroryzmem, w jednym ze swoich najważniejszych wymiarów, to walka na poziomie jednostkowym. To walka z przekonaniem pojedynczego człowieka, że terroryzm grozić może wszędzie i każdemu. To walka o to, aby ludzie oswoili się z myślą o tym, że terroryzm jest zagrożeniem immanentnym współczesnemu światu, z którym można walczyć i do którego można się przygotować.
Z tej przyczyny kampanie społeczne, które mają na celu zwiększenie społecznej świadomości odnośnie terroryzmu i sposobów zachowania, a także mające na celu kształcenie mechanizmów umożliwiających poradzenie sobie w sytuacjach zagrożenia terrorystycznego można uznać za jeden ze sposobów zwalczania terroryzmu. Im mniejszą panikę będzie wywoływać groźba ataku terrorystycznego, im mniej destabilizować będzie życie społeczne, tym większą swobodę działania w budowaniu skutecznych systemów bezpieczeństwa i prowadzeniu konsekwentnej międzynarodowej polityki współpracy w zwalczaniu terroryzmu będą miały ich rządy.
Planowanie polityki zwalczania terroryzmu jest jednym z warunków powodzenia działań w tej dziedzinie. Jednym z groźniejszych aspektów terroryzmu jest nieprzewidywalność samych ataków – a także nieprzewidywalność reakcji, które takie ataki wywołają. Strach przed terroryzmem ma wymiar paniki, która uniemożliwia racjonalną ocenę sytuacji.
Po wydarzeniach w Madrycie, mimo powszechnego uznania dla zasady, ze „z terrorystami nie należy negocjować, bo to tylko zachęca ich do kolejnych ataków, rząd hiszpański zdecydował się na wycofanie hiszpańskich oddziałów z Iraku. Stało się to pod naciskiem społecznym, który doprowadził zresztą do aminy partii rządzącej. Wyraźnie pokazuje to, że tylko sformułowanie jasnej, dobieranej przez społeczeństwo jako konsekwentna i społeczna polityki zwalczania terroryzmu umożliwia prowadzenie długofalowych działań w obszarze zwalczania go.
Zajmowanie się zagadnieniem terroryzmu głównie z perspektywy wzbudzanego przezeń strachu ma swoje uzasadnienie przede wszystkim w fakcie, iż terroryzm nie jest samodzielnym, autonomicznym zjawiskiem, a jedynie metodą służącą realizacji różnorodnych celów. Jest to istotny przyczynek do zrozumienia, dlaczego wobec terroryzmu nie można stanąć z boku z zupełnie praktycznego punktu widzenia. Państwo istniejące i funkcjonujące w dowolny sposób na arenie międzynarodowej nie może nie zetknąć się ze zjawiskiem terroryzmu. Tyle, ile jest ideologii, sporów, roszczeń i zadawnionych konfliktów, tyle jednocześnie potencjalnych aktorów, którzy mogą posłużyć się metodami terrorystycznymi w dążeniu do zaspokojenia swoich żądań. Zagrożeniem z punktu widzenia ładu międzynarodowego i bezpieczeństwa wewnętrznego państwa jest nie jedna czy druga organizacja, która używa metod terrorystycznych dla realizacji swoich zamierzeń. Prawdziwym zagrożeniem dla bezpieczeństwa międzynarodowego jest fakt upowszechniania się samych metod terrorystycznych. Przystępując do właściwej analizy tego, jakie zagrożenie dla Polski stanowi terroryzm, trzeba sobie najpierw zdać sprawę z tego, że bycie celem potencjalnego ataku terrorystycznego nie jest uzależnione wyłącznie od prezentowanej opcji politycznej oraz realizowanych aktualnie przez państwo zamierzeń politycznych.
W Polsce widoczny spadek poparcia dla udziału polskich żołnierzy w akcji w Iraku nastąpił po zamachu w Madrycie. Jest to najlepszym dowodem na to, iż właśnie strach jest najgroźniejszą bronią terrorystów. Strach jest tym narzędziem, za pomocą którego chcą manipulować społecznościami ludzkimi, a przez to wywierać nacisk na grupy rządzące. Badając terroryzm i sposób, w jaki wpływa na życie społeczne trzeba cały czas pamiętać o tym jego aspekcie – o intencji wywoływania strachu w celach politycznych. Wydaje się, że zagrożenie atakami terrorystycznymi postrzegane jest przez społeczeństwo niejako w oderwaniu w innych, wewnętrznych czynników determinujących poczucie zagrożenia. Poczucie zagrożenia atakiem terrorystycznym wydaje się być oderwane od ogólnie odczuwanego poczucia bezpieczeństwa. Można dostrzec mechanizm, który każe ludziom postrzegać terroryzm jako zagrożenie, które do tego stopnia nie jest związane z codzienną, pozostającą pod kontrolą rzeczywistością, że i strach przed nim nie jest związany bezpośrednio z realnością zagrożenia atakiem.
Badanie i stałe odnoszenie się do nastrojów społecznych jest w wypadku tak poważnych zagrożeń bezpieczeństwa jak to powodowane przez terroryzm niezbędne. Trzeba jednak brać pod uwagę wykazane w powyższym opracowaniu badań fakty – jak ten, że poczucie zagrożenia zamachami ma niewielki związek z ogólnym poczuciem bezpieczeństwa obywateli. Ze względu na szczególny charakter terroryzmu, tj. fakt, iż jest on metodą działania oraz, że podmiot realizujące działania terrorystyczne nie działają na tym samym poziomie, co zwalczające terroryzm państwa, trzeba bardzo uważnie oceniać wszelkie informacje i badania, które maja wpływa na toczenie walki ze tym zjawiskiem. Nie jest dopuszczalne całkowite uzależnienie polityki państwa odnośnie działań terrorystycznych od badań opinii społecznej. Jeden z badaczy terroryzmu określił to zjawisko mianem teatru – a trzeba pamiętać, że jest to teatr nie dla ofiar zamachów, a dla ich obserwatorów. Strach mierzony badaniami jest bardziej wskaźnikiem skuteczności działań terrorystów – w żadnym wypadku nie powinien stać się wskazówką wpływającą na działania państwa w dziedzinie zwalczania terroryzmu.

 


O artykule